Causam Vincere

Alternatywy wobec ZUS-u

Wielu Polaków pracuje na podstawie umowy bez ubezpieczenia. Obywatele RP dość chętnie korzystają z oferty prywatnych ubezpieczycieli. Mamy większe zaufanie do firm niż do państwowego ubezpieczyciela.

Ozusowanie to prawdziwa bolączka przedsiębiorców i pracowników. Każdy unika ZUS-u jak diabeł święconej wody. Umowy bez ubezpieczenia oferowane są np. copywriterom, a także studentom do 26 roku życia.

Umowa o dzieło jest dość często podpisywana na polskim rynku. Pracodawca zostaje zwolniony z różnych danin tj. emerytalne, rentowe, chorobowe, wypadkowe. Wykonawcy „dzieł” nie opłacają ZUS-u, ale sami decydują się na wybór prywatnego ubezpieczyciela.

Narodowy Fundusz Zdrowia okrył się złą sławą. Nie dziwmy się zatem, że Polacy wybierają niepaństwowe placówki medyczne. Zdarza się tak, że przedsiębiorcy wykupują swoim pracownikom prywatne abonamenty.

Popularne są również tak zwane polisy ubezpieczeniowe, a także konkretne produkty bankowe związane z oszczędzaniem na jesień życia tj. Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego, Indywidualne Konto Emerytalne.

Polakom trudno zrozumieć, że ZUS jest obowiązkowy, skoro oferty prywatnych ubezpieczycieli są bardzo często atrakcyjniejsze. Możemy się spodziewać, że w najbliższej przyszłości będzie pojawiać się coraz więcej alternatyw dla ZUS-u.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych wciąż się zadłuża. Coraz więcej osób otwiera się na prywatne szpitale, polisy emerytalne czy też na oferty instytucji bankowych.